![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
dodano: 2010-02-07 21:46
Elmedin Omanic, trener z Torunia jest dumny, że jego zawodniczki odrobiły starty z pierwszej połowy. Mirosław Orczyk twierdzi, że tak się gra jaki się ma skład. Monika Krawiec cieszy się, że wraz z koleżankami udowodniła, że Energa Toruń to prawdziwa drużyna. Katarzyna Krężel jest zadowolona tylko z pierwszej połowy.

Elmedin Omanic, trener Energi Toruń
Moim zdaniem to był bardzo dobry mecz dla kibiców. Rybnik zagrał bardzo dobrze w pierwszej połowie, my w drugiej. Bardzo dobrze dziś zagrała Kasia Krężel. Ćwiczyliśmy kilka dni obronę jak ją zatrzymać. Zadziałała dopiero w drugiej połowie kiedy to zdobyła 2 punkty. To samo z Hampton. Powstrzymanie tych zawodniczek było kluczem do dzisiejszego zwycięstwa. UTEX walczył 20 minut, potem zabrakło im sił. Jestem bardzo zadowolony, nawet nie z wygranej, ale z faktu że dziewczyny odrobiły 16 punktów starty z pierwszej połowy. To duże wydarzenie.
Mirosław Orczyk, trener UTEX-u ROW Rybnik
Trudno coś powiedzieć po takim meczu. Graliśmy bardzo dobrze 25 minut. Ale nie może być inaczej, skoro we wtorek trenowaliśmy w siedem osób, tak samo w środę. W piątek udaje się zebrać dwie osoby więcej a w sobotę nie mamy hali. Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Zespół z Torunia ma 14 graczy i może trenować warianty jakie chce. My nie mamy takich możliwość. Musimy sztukować i liczyć, że jakoś się uda. Nikita Bell wczoraj dostała jeszcze zastrzyki. Ma problemy ze ścięgnem Achillesa, dlatego też nie chciałem ryzykować jej zdrowia. Szkoda pudeł z rzutów wolnych i sytuacji gdzie w obronie zbieramy piłkę i jakimś dziwnym trafem ją tracimy. Przegraliśmy wszystkie niczyje piłki. Trudno się gra z zespołem o takim potencjale jak Toruń. Uważam, że tak się gra jaki się ma skład.
Monika Krawiec, zawodniczka Energi Toruń
Druga połowa pokazała, że jesteśmy drużyną. Wyszłyśmy z szatni bardzo umotywowane. Chciałyśmy udowodnić, że potrafimy grać nie tylko wtedy gdy nam idzie. Wydaje mi się, że głównie dzięki zespołowej grze udało się odrobić stary i dorzucić jeszcze parę oczek.
Katarzyna Krężel, zawodniczka UTEX-u ROW Rybnik
W pierwszej połowie grałyśmy, mogę tak powiedzieć, doskonale. Dobra obrona i dobra ofensywa. Po przerwie nie potrafiliśmy zatrzymać zawodniczek podkoszowych z Torunia. Do tego doszła słaba skuteczność w ataku. To zaowocowało tym, że straciłyśmy przewagę, którą wypracowałyśmy w pierwszych dwudziestu minutach. Ciężko mi powiedzieć, tak na gorąco, co się stało w ostatniej kwarcie. Trzeba wszystko przeanalizować i wyciągnąć wnioski. Szkoda porażki bo zostawiłyśmy serce na parkiecie. Trudno jednak wygrać mecz gdy przegrywa się tak wyraźnie zbiórki.