UTEX logotyperybnik.pl logotypeVattenfall logotypeJastrzębska Spółka Węglowa S.A. logotype
Aktualności

Udany rewanż

dodano: 2010-01-30 20:18

Drugie wyjazdowe zwycięstwo w sezonie 2009/2010 odniosły koszykarki UTEX-u ROW Rybnik. Rybniczanki zrewanżowały się ekipie ŁKS-u Łódź za porażkę w Pawłowicach, pokonując podopieczne Mirosława Trześniewskiego 64:58. Aż trzy zawodniczki UTEX-u: Martyna Koc, Nikita Bell oraz Devanei Hampton musiały opuścić plac gry za pięć fauli. To pokazuje jak bardzo zdeterminowane w tym meczu były podopieczne Mirosława Orczyka.

Trener UTEX-u posadził na ławce rezerwowych Hampton, która w ostatnich spotkaniach nie prezentowała się najlepiej. Początek meczu to dwa pudła zawodniczek ŁKS-u i tyle samo UTEX-u. Potem sprawy w swoje ręce wzięła Bell. Zdobyła 7 punktów dla rybnickiego zespołu, dzięki czemu UTEX wyszedł na prowadzenie 7:4. Amerykankę postanowiła odciążyć Katarzyna Krężel, która trafiła za dwa, a po kolejnych punktach Bell, dorzuciła trójkę. Ostanie minuty inauguracyjnej kwarty należały już do Moniki Sibory. Dzięki jej celnym rzutom rybniczanki po 10 minutach gry prowadziły 22:12.

Drugą kwartę celnym rzutem rozpoczęła Hampton. W ten sposób została szóstą zawodniczką UTEX-u, która zdobyła punkty w Łodzi. Rybnicka środkowa w kolejnych minutach rozkręciła się na dobre i to ona trzymała wynik dla rybniczanek. Po celnym rzucie zza linii 6.25 Sibory, rybnicki zespół wyszedł na prowadzenie 30:16. Końcówka tej odsłony spotkania należała jednak do gospodyń i na przerwę obie drużyny schodziły przy wyniku 32:25 dla UTEX-u. Przez pierwsze 20 minut rybniczanki trafiły tylko 2 z 13 rzutów za trzy. Wygrały jednak walkę na tablicach 22:15 co walnie przyczyniło się do ich prowadzenia.

W ostatnich meczach pięta Achillesową rybnickiej drużyny były trzecie kwarty. Na szczęście tym razem zawodniczki UTEX-u nie zmarnowały dorobku z pierwszej połowy. Początek tej części gry należał do zawodniczek Orczyka. Gdy rzuty wolne wykorzystała Bell, a za trzy trafiły Krężel i Koc wydawało się, że jest po meczu. Innego zdania były zawodniczki ŁKS. Na dwie minuty przed końcem meczu, po rzucie Makowskiej na tablicy wyników było 48:40 dla UTEX-u. Na dziesięciopunktowe prowadzenie swoją drużynę wyprowadziła Hampton. Potem punktowały już tylko łodzianki, dokładniej Dominic Seals, która zdobyła 4 oczka i zniwelowała przewagę rybniczanek do 6 punktów.

Początek ostatniej kwarty to nadal ofensywa ŁKS-u. Po stracie Boddie punkty zdobyła Grabowska. Kolejne dołożyła Seals i było 50:48 dla UTEX-u. W kolejnej minucie dwóch rzutów osobistych nie wykorzystała Hampton, dla ŁKS-u trafiła Novikava i tym samym doprowadziła do remisu po 50. Konto punktowe dla rybniczanek, w tej kwarcie, otworzyła Boddie wykorzystując dwa rzuty wolne.

Po chwili na prowadzenie ŁKS wyprowadziła Oha (53:52). Przez kolejne kilka minut nie mogły się wstrzelić Krężel i Bell, która na 5 minut przed końcem meczu dodatkowo złapała piąte przewinienie i musiała opuścić plac gry. Na szczęście dla UTEX-u trafiła Boddie, potem Koc i zrobiło się 57:53 dla rybnickiego zespołu. Do sześciu punków przewagę powiększyła Krężel. Po niecelnym rzucie Perlińskiej do końca pozostały 3 minuty. Kolejne dwa oczka dorzuciła Sibora, skuteczna na linii rzutów wolnych. Dla ŁKS-u akcję 2+1 przeprowadziła Seals i z przewagi rybniczanek pozostało 5 punktów. Był to jednak ostatni zryw łodzianek. Rybniczanki przez ostatnie dwie minuty zachowały zimną krew i ostatecznie wygrały 64:58.

Po 13 punktów zdobyły Bell i Krężel, po 9 - Sibora, Hampton, i Boddie. Koc zapisała na swoim koncie 8 oczek i dołożyła do tego 9 zbiórek.

- O naszym zwycięstwie zadecydowała dobra, twarda defensywa. Dzisiejsza wygrana pozwala nam wrócić do gry o ósemkę. W końcówce musieliśmy walczyć bez naszych wysokich. Do tego Boddie boryka się z kontuzją kolana. Na szczęście udało się wygrać ten ważny mecz. Prezentujemy się lepiej niż jeszcze kilkanaście dni temu. Jak widać przerwa świąteczno-noworoczna nie wpłynęła na naszą grę najlepiej. Do ideału jest jeszcze jednak bardzo daleko. Mam nadzieję, że z każdym meczem będzie lepiej - powiedział Mirosław Orczyk, trener UTEX-u.

Teraz rybniczanki mają tydzień wolnego, aby przygotować się do meczu z Energą Toruń. Wygrana w tym spotkaniu bardzo przybliży rybnicki zespół do osiągnięcia celu minimum – czyli miejsca w pierwszej ósemce.

ŁKS Siemens AGD Łódź - UTEX Row Rybnik 58:64 (12:22, 13:10, 19:18, 14:14)

Utex: Katarzyna Krężel 13, Nikita Bell 13, Monika Sibora 9, Devanei Hampton 9, Whitney Boddie 9, Martyna Koc 8, Agnieszka Jaroszewicz 3, Karolina Stanek 0.

ŁKS: Dominic Seals 25, Ugochukwu Oha 10, Alena Novikava 10, Agnieszka Makowska 8, Justyna Grabowska 4, Alicja Perlińska 1, Milea Owczarek 0, Tetyana Shchypakina 0.


Partnerzy medialni:
Radio 90 logotypeFord Germaz Ekstraklasa logotypeTVP Sport logotypePolska Liga Koszykówki Kobiet logotypewww.rybnik.com.pl logotypeNOWINY logotypeTelewizja TVT logotype