![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
dodano: 2010-01-20 13:26
Kalendarz gier, po przerwie świąteczno-noworocznej, jest dla zespołu UTEX-u ROW Rybnik niezwykle wymagający. W pierwszym pojedynku podopieczne Mirosława Orczyka zmierzyły się w Krakowie z Wisłą. Teraz przyszedł czas na Lotos.

- Skład drużyny z Gdyni uległ poważnym zmianom, ale to nadal bardzo dobra ekipa, która skutecznie walczy w Eurolidze i FGE. To zespół zahartowany w trudnych bojach. Potencjał ludzki, finansowy jest tam nieporównywalny do naszego. Bez wątpienia czeka nas bardzo trudne spotkanie - powiedział Orczyk, opiekun rybnickiej drużyny.
Coach z Rybnika nie skupia się jednak na problemach Lotosu, tylko na swoich. A jest czym się martwić. Katarzyna Krężel i Martyna Koc wracają dopiero do treningu. Pierwsza miała problem z dyskiem, druga zmagała się z wirusem. - Być może trening w środę będzie pierwszym w tym roku, podczas którego zagramy pięć na pięć. Wcześniej z różnych powodów nie było to możliwe. To oczywiście cieszy, ale należy pamiętać, że Krężel i Koc, która osiem dni spędziła w łóżku, nie będą od razu w znakomitej formie. A ile znaczą dla zespołu pokazał chociażby mecz w Krakowie - stwierdził Orczyk.
Lotos Gdynia w tym roku ograł już Odrę Brzeg i w ostatniej kolejce Artego Bydgoszcz 104:57. W tym spotkaniu aż sześć zawodniczek zdobyło 10 i więcej punktów. Podopieczne Jacka Winnickiego zwyciężyły również w meczu Euroligi, pokonując Frisco Sika Brno.
Rybniczanki w starciu z Lotosem nie będą faworytkami, ale mecze w Gorzowie i Polkowicach pokazały, że w starciu z gigantami FGE również można powalczyć. - Różnicę pomiędzy naszymi zespołami widać, kiedy spojrzymy na tabelę. Lotos jest w tej chwili drużyną lepszą, ale w sporcie zdarzają się przecież niespodzianki i my o taką chcemy się postarać. Poza tym gdynianki będą po ciężkim spotkaniu w Moskwie, mają przebudowany skład, w tym możemy upatrywać swojej szansy. Podczas całej kariery, do każdego spotkania podchodziłam z wolą zwycięstwa. I tak będzie też w piątek. Pamiętajmy również o zasadzie: bij mistrza - powiedziała Agnieszka Jaroszewicz, najbardziej doświadczona zawodniczka UTEX-u.
W Rybniku wszyscy myślą już o dwumeczu, który czeka rybniczanki w przyszłym tygodniu. Najpierw zagrają zaległe spotkanie z Ineą Poznań a potem w Łodzi z tamtejszym ŁKE-em. Wcześniej muszą jednak podjąć rękawice w rywalizacji z mistrzyniami Polski. - Start w 2010 roku, podobnie jak początek sezonu, mamy ciężki. Wierzę jednak, że z każdym meczem będzie lepiej. W piątek na pewno się nie poddamy, będziemy walczyć. Natomiast musimy na wszystko patrzeć realnie – dodał na zakończenie Mirosław Orczyk.
Początek spotkania UTEX Rybnik - Lotos Gdynia, 22 stycznia o godz. 19. w Pawłowicach.
Fot. Agnieszka Jaroszewicz w każdym meczu chce wygrać. Nie inaczej będzie w rywalizacji z mistrzem Polski.