![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
dodano: 2010-01-17 23:28
Mirosław Orczyk chwali Wisłę i wierzy w zwycięstwa nad zespołami z półki UTEX-u. Jose Ignacio Hernandez twierdzi, że jego ekipa zagrała najbardziej kompletne spotkanie w tym sezonie. Monika Sibora żałuje, że rybniczanki grały tak indywidualnie a Paulina Pawlak jest szczęśliwa z udanego debiutu.

Mirosław Orczyk, trener UTEX ROW
Euroliga spotkała się ze średniakiem, z zespołem, który na dziś nie może myśleć o sukcesach w Ford Germaz Ekstraklasie. Moim zdaniem Wisła Can-Pack jest w tej chwili najsilniejszą ekipą i życzyć jej trzeba sukcesów w Eurolidze oraz w FGE. Nas czeka jeszcze wiele pracy. Musimy wygrać kilka spotkań, aby w spokoju dokończyć sezon. Jest to możliwe, ale z drużynami z naszej półki.
Jose Ignacio Hernandez, trener Wisły Can-Pack
Dziś zagraliśmy najbardziej kompletne spotkanie w tym sezonie. Graliśmy cały czas na stałym poziomie, bez żadnych wahań. Defensywa również wyglądała dobrze. Dzięki zbilansowaniu drużyny powstała szansa, dzięki której mogliśmy grać tak, aby w rezultacie przynieść radość naszym kibicom. Dla nas bardzo ważną rzeczą jest też to, że aż jedenaście naszych zawodniczek zdobyło punkty. Jeśli mamy dalej się rozwijać jako drużyna, iść do przodu, to jest to bardzo ważny element na tej drodze.
Monika Sibora, zawodniczka UTEX ROW
Gratuluję drużynie przeciwnej zwycięstwa. Wisła to zbilansowany zespół, mająca bardzo dużą szansę na mistrzostwo. Mam nadzieję, że go odzyskają i że nadal będą dobrze grały w Eurolidze. Na nasze usprawiedliwienie mogę powiedzieć tylko tyle, że przyjechałyśmy w bardzo okrojonym składzie. Ponad tydzień nie trenuje z nami Martyna Koc, nie grała też Kasia Krężel, która ma problemy. Krótko trwał okres przygotowawczy, ale miałam nadzieję, że na Wiśle potrenujemy nasze zagrywki i że będzie to lepiej wyglądać. Tak się jednak nie stało, bo każda z nas chciała indywidualnie rozstrzygnąć ten mecz i to było dużym błędem. Przed nami mecz z Lotosem, a potem przygotujemy się jak najlepiej do meczów z INEĄ i ŁKS-em bo to są dla nas dwa najważniejsze mecze. Mam nadzieję, że podniesiemy się po tej przykrej porażce. Zbyt dużo punktów rzuciły nam dzisiaj dziewczyny z Wisły. Mam nadzieję, że będzie pod koniec stycznia będziemy wyglądać dużo lepiej.
Paulina Pawlak, zawodniczka Wisły Can-Pack
Dla mnie było to trudne spotkanie, bo było ono pierwsze w barwach Wisły. Bardzo cieszę się, że tak wysoko wygrałyśmy. Dziękuję dziewczynom, że pomogły mi się tak szybko zaaklimatyzować. Jestem wdzięczna również trenerom oraz działaczom, prezesowi i sponsorowi za pomoc w uzyskaniu listu czystości. Cieszę się, że tutaj jestem i zrobię wszystko, aby pomóc drużynie w odzyskaniu mistrzostwa Polski i osiągnięciu jak największych sukcesów w Eurolidze. Taką rolę jaką trener mi przeznaczy, jestem gotowa przyjąć. Zrobię wszystko, aby jak najbardziej pomóc zespołowi.